Chrzest Pański

W pierwszą niedzielę po Uroczystości Objawienia Pańskiego, zwanej potocznie Świętem Trzech Króli, Kościół Powszechny obchodzi wspomnienie Chrztu Pańskiego. Jest to uroczystość, która wpisuje się w temat tria miracula (trzech cudów): pokłonu Mędrców ze Wschodu, chrztu Jezusa w Jordanie i wesela w Kanie Galilejskiej. Dziś tylko w Liturgii Godzin pozostał ślad jedności tych trzech niezwykłych epifanii (z gr. epifaneia –objawienie, ukazanie się), mianowicie w antyfonach z 6 stycznia: Benedictus z Jutrzni i Magnificat z Nieszporów. Epifanie te ukazują pochodzenie Jezusa Chrystusa, Jego Bóstwo, które staje się widoczne w całym świecie pogańskim poprzez znak pokłonu Mędrców (por. Mt 2,1 – 12), głosu z nieba: „On jest moim Synem umiłowanym, którego sobie upodobałem” (Mt 3,17)  oraz przez cudowną przemianę wody w wino w Kanie Galilejskiej (por. J 2,1 – 12). Wydarzenie chrztu Jezusa w Jordanie ma ponad to wymiar teofanii, gdyż objawia Boga Trójjedynego: Bóg Ojciec objawia swojego Syna, Jezusa, w mocy Ducha Świętego.  

W Ewangelii czytamy, że Jezus rozpoczął swoją działalność publiczną od przyjęcia chrztu z rąk Jana Chrzciciela. Chrzest Janowy, dokonywany przez zanurzenie w wodach Jordanu, nie był jedynie rytualnym obmyciem, ale jednorazowym aktem, który wyrażał i dopełniał nawrócenie ochrzczonego, zachowując go przed karą i gniewem Bożym. Dlatego też uzasadniony wydaje się być sprzeciw Jana, który odmawiał Jezusowi chrztu, mówiąc: „To ja powinienem przyjąć chrzest od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?”. Chrystus, który był bez winy i nie potrzebował oczyszczenia, przekonuje ostatecznie Jana powołując się na „powinność” – tłumacząc dosłownie na „sprawiedliwość”, która w języku biblijnym nie oznacza wypełnianie Bożych Przykazań i zobowiązań moralnych wynikających z Prawa, ale wierność woli Bożej, wypełniając Boży plan zbawienia.

Ojcowie Kościoła w wydarzeniu Chrztu Pańskiego odczytują początek dzieła zbawczego człowieka przez Syna Bożego: Jezus nie wchodzi do Jordanu po to, aby wyznać grzechy i uzyskać przebaczenie, przecież żadnego grzechu nie popełnił. Wszedł on do mętnych od grzechów wód Jordanu, w których ludzie otrzymywali od Jana chrzest nawrócenia, aby poprzez to zanurzenie wziąć na swoje barki cały grzech świata i zanieść go na Golgotę, by w swojej męczeńskiej śmierci na krzyżu, zstąpieniu do otchłani i Zmartwychwstaniu ostatecznie go pokonać i przynieść ludzkości wyzwolenie. Nie bez przyczyny też Jan Chrzciciel mówi o Jezusa: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (J 1,29). Co tłumaczy się także: „Oto Baranek Boży, który niesie grzechy świata”. Jezus Chrystus wziął na siebie grzechy świata, jak cierpiący Sługa Pana z Księgi Proroka Izajasza (por. 52, 1 – 53,12) i złożył Ojcu w naszym imieniu ofiarę na krzyżu z własnego życia.

Bóg objawił się w Chrystusie. Namaścił Go Duchem Świętym (por. Mt 3, 16b) i posłał, aby głosił dobrą nowinę ubogim o zbawieniu. Tak więc celem jego misji jest chrzcić ludzi Duchem Świętym i ogniem (por. Mt 3, 11). Nie jest to ogień, który oznacza gniew Boga i karę, o którym czytamy na kartach Starego Testamentu, ale ogień będący obrazem żywej miłości Boga. Jak dowiadujemy się z Dziejów Apostolskich, zstąpił On na pierwotny Kościół w dniu Pięćdziesiątnicy w postaci języków podobnych do ognia (por. Dz 2, 1 – 4). Ogień z Wieczernika zrodził się z ofiarnej Męki Jezusa Chrystusa na Golgocie, którą nazywa chrztem (por. Łk 12, 49 – 50). W chrzcie Jezusa w Jordanie – w Jego męce i zmartwychwstaniu, objawia się prawda o Nim, ale i jednocześnie o nas. Zostaliśmy zanurzeni w czystych wodach chrztu, nasz grzech przez śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa został ostatecznie zwyciężony. Jesteśmy uczestnikami tej tajemnicy poprzez przyjęcie sakramentu chrztu.           

Chrzest w tradycji chrześcijańskiej nie tylko uwalnia człowieka od grzechu pierworodnego, ale także włącza nas w życie trynitarne. Na mocy chrztu stajemy się synami w Jego Synu i udziela nam daru Ducha Świętego. Obmycie w imię mocy Trójcy Przenajświętszej, Ojca, Syna i Ducha Świętego jednoczy ochrzczonych w Chrystusie, włącza ich w Chrystusa, przyobleka w Chrystusa. To zjednoczenie zobowiązuje nas do odrzucania wszelkich pokus, które zagrażają Tej jedności i godności dziecięctwa Bożego. Jesteśmy zobowiązani do dawania przed światem świadectwa o tajemnicy bezgranicznej miłości Boga do człowieka. Trzeba nam sobie o tym przypominać, a dzisiejsza uroczystość jest ku temu dobrą okazją.