II Niedziela Zwykła

Nazajutrz zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi. Jan dał takie świadectwo: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym.

 

„Oto Baranek Boży który gładzi grzech świata”: Tak przedstawia Jan Chrzciciel Jezusa Chrystusa w dzisiejszej ewangelii.

Każdy z nas miał takiego Jana Chrzciciela w swoim życiu, który przedstawił nam Pana Jezusa. Może byli to rodzice, a może dziadkowie albo katechetka. Każdy z nas spotkał kogoś, kto powiedział to jest Pan Jezus, Baranek Boży. To właśnie zrobił Jan Chrzciciel przedstawił Jezusa.

Lecz zauważmy, iż sam Jan Chrzciciel podkreśla aż dwukrotnie: „Ja Go przedtem nie znałem”. Dziwne stwierdzenie, przecież był jego bliską rodziną. Każdy z nas pamięta tę scenę, kiedy to Maryja Matka Jezusa idzie do swojej krewnej Elżbiety, matki Jana Chrzciciela. Więc logicznie rzecz biorąc widzieli się nie raz. Ale Jan zaznacza, że go nie znał, że dopiero Duch Święty dał mu znak, że to jest Syn Boży. Ta scena pokazuje, że mamy dążyć do poznawania Jezusa, dzięki Duchowi Świętemu. Podkreśla to wagę sakramentu bierzmowania, który nas zobowiązuje do ciągłego poznawania naszego Pana Jezusa Chrystusa. Że tylko Duch Święty nam o Nim przekazuje, że jest Synem Boga.

Zwróćmy jeszcze uwagę na słowa które są w tej ewangelii, a słyszymy je podczas każdej Eucharystii kiedy kapłan unosi przełamaną hostię i mówi : „Oto Baranek Boży który gładzi grzech świata”. Jezus Chrystus jako Baranek. No cóż za porównanie, wieki Bóg, a tu przyrównanie Go do baranka. Żeby to zrozumieć trzeba wgłębić się w znaczenie znaku baranka, jako baranka paschalnego. Baranka tak zwanego paschalnego składano w czasie Nocy Paschalnej jak mówi nam księga Wyjścia. Baranek jest uważany za niewinne zwierzę, które jest bezbronne. Spójrzmy na księgę Izajasza (Iz 53,7), która pięknie ukazuje Baranka jako Jezusa Chrystusa: „ Dręczono go, lecz sam pozwolił się gnębić, nawet nie otworzył ust swoich”. Jak ten fragment pięknie ukazuje moment męki i ukrzyżowania naszego Pana,. Jak baranek na rzeź przeznaczony. W milczeniu jak hostia biała, idzie oddać życie za nas. Nie walczy, umiera by zgładzić grzechy świata.

W Apokalipsie św. Jana (Ap 5,6) mamy jeszcze jeden wizerunek Jezusa jako baranka: „ I ujrzałem między tronem z czterema Istotami żyjącymi a kręgiem starców stojącego Baranka, jakby zabitego, a miał siedem rogów i siedmioro oczu, którymi jest siedem Duchów Boga wysłanych na całą ziemię”. Baranek to oczywiście Jezus Chrystus , odkupiciel. Rogi i oczy to Boskie przymioty. Rogi oznaczają pełnię władzy, a oczy pełnię wiedzy. I jeszcze mowa jest o tym iż wysyła On Ducha Świętego. To wszystko co przedstawia nam dzisiejsza ewangelia doprowadza nas do pytania, czy ja widzę w hostii białej samego Jezusa Chrystusa? Czy ja, choć Go poznałem, widzę Go jako żywego w Eucharystii. Czy może tylko widzę biały chleb, a nie Boga pełnego władzy i wiedzy, który oddał za mnie życie.