IV Niedziela Zwykła rok A

Tekst Ośmiu Błogosławieństw, który podaje nam dzisiaj Kościół jest pewnego rodzaju zbiorem statutów, wymogów uczestnictwa w Królestwie Bożym. Możemy porównać to ze starotestamentalnym prawem nadanym Mojżeszowi przez Boga na górze Synaj. Jezus jako nowy Mojżesz, podaje nam nowy „dekalog” jednak nie tłumaczy On czego nie wolno czynić, nie jest zbiorem zakazów, ale wręcz przeciwnie. Daje nam przepis na szczęście. Błogosławieństwa nie zastępują przykazań, ale opisują i obiecują, co się stanie z kimś, kto wypełnia Boże przykazania.

Każde zdanie rozpoczyna się od słowa: błogosławieni. Termin grecki: μακαριοι,  oznacza ludzi szczęśliwych, jednak tego szczęścia nie możemy rozumieć w sensie ludzkim. Szczęśliwi na sposób Boski. Szczęśliwi bo mają udział w Królestwie Niebieskim. Jezus w tym fragmencie uczy swoich uczniów jak powinni oni postępować aby wejść do Jego Królestwa. Nie jest to jednak droga łatwa. Trzeba iść pod prąd, często wbrew wszystkiemu. Niejednokrotnie drogą pełną cierpienia i bólu, jak czytamy:  Błogosławieni, którzy cierpią udrękę– i dalej- Błogosławieni, którzy są prześladowani dla sprawiedliwości, ponieważ do nich należy królestwo niebieskie. Nagrodą w tej wędrówce jest sam Chrystus .

Ta droga prowadząca do nieba jest dla każdego z nas. Jezus Chrystus ustanawiając te zasady uczestnictwa w królestwie Bożym, sam jest wzorem ich doskonałego wypełnienia. Kiedy chrześcijanie Go naśladują, stają się błogosławieni, szczęśliwi, bo są otoczeni troską samego Boga, który wspiera, pociesza, udziela miłosierdzia i wzywa do siebie. Również Święty Jan Paweł II Papież, zachęcał nas do wkroczenia na drogę wiecznego szczęścia mówiąc : „ Nie bójcie się iść drogą świętości.”

br. Cyriak