VI Niedziela Zwykła rok A

Z dzisiejszej Ewangelii wynika jakoby Chrystus ogłosił nowe prawo, ale On nie ustanawia nowych przepisów prawnych, lecz pokazuje nowy sposób patrzenia na stare Prawo.

Często nam się wydaje, że po tym jak Jezus Chrystus przyszedł na ziemię, to wszystko co było wcześniej można rzucić w niepamięć. Tak często zapominamy o tym co Bóg mówił do nas w Starym Testamencie, a zatapiamy się w Nowym, bo przecież jesteśmy teraz nowym ludem nieoglądającym się wstecz. Nie jest tak do końca, gdyż Pan Jezus wyraźnie mówi, że „nie przyszedł znieść Prawa albo Proroków, ale je wypełnić” To co czytamy na kartach Starego Testamentu nie traci na swojej wartości, ale wraz z przyjściem Chrystusa staje się przejrzyste i bardziej zrozumiałe dla nas. Z wygłoszonej przez Chrystusa mowy wynika również jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Mianowicie, prawo nie jest naszą własnością, ponieważ zostało nam dane od Boga, a my nie mamy nie jesteśmy upoważnieni, aby w nie ingerować i interpretować jak nam jest wygodnie. Człowiek jednak próbuje zawsze dostosowywać Boże Prawo do swoich potrzeb.

Dekalog, który Bóg daje człowiekowi przez Mojżesza nie tyle miał zagwarantować pokój i porządek wśród ludzi co raczej pokazać jak człowiek jest słaby i bez pomocy Bożej nie jest w stanie nic zdziałać. Ale gdy Jezus Chrystus przychodzi na ziemie wraz z przykazaniem miłości w którym zawierają się wszystkie inne prawa, gwarantuje nam tym samym życie wieczne. Wystarczy nam je tylko przyjąć, a więc żyć przykazaniem miłości. Miłość do Boga mocą Chrystusa będzie się nam objawiać w wypełnianiu Jego, czyli w posłuszeństwie Jego woli. Z Chrystusem możliwe jest już nie tylko: „Nie zabijaj”, ale również: „Nie gniewaj się na swego brata”.

W końcowych fragmentach perykopy ewangelicznej przeznaczonej na tę niedziele, Chrystus wskazuje na to jak powinna wyglądać nasza mowa. A dokładnie jak powinno wyglądać nasze serce. To z serca, czyli z naszego wnętrza wychodzi wszelkie dobro ale i zło, które wpływa na naszą kondycję jako uczniów Chrystusa. My jako powołani do życia na wzór Chrystusa musimy być przejrzyści, a więc świadczyć prawdę jednocześnie brzydząc się kłamstwem. Niech zatem nasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

br. Fabian OCist.