III niedziela Wielkanocy

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam dwóch uczniów wędrujących do wioski Emaus. Nie znamy motywu ich podróży. Możliwe, że uciekali z Jerozolimy ze strachu, ich nauczyciel nie żyje. Bali się, że spotka ich taki sam los. Może postanowili wrócić do trybu życia jaki prowadzili nim spotkali Mesjasza. Nie wiemy tego, ważne jest jednak dla nas to, co się wydarzyło podczas tej drogi. Czytamy, że mimo, że opuścili Jerozolimę, duchowo wciąż żyją wydarzeniami ostatnich dni. Kiedy dołączył do nich Jezus, oni go nie poznali. Św. Grzegorz Wielki napisał: „ Nie mogą rozpoznać Mesjasza, bo w ich sercach jest powątpiewanie.”  Skupiają się oni jedynie na męce i śmierci Jezusa, świadectwo wielu osób o pustym grobie, nie doprowadziło ich do wiary w zmartwychwstanie. Na przykładzie uczniów można się przekonać, że właściwe rozumienie Słowa Bożego nie jest czymś prostym. Ewangelista pokazuje, że niezbędna była interwencja Jezusa aby oni zrozumieli i uwierzyli w to co się stało. Jezus wyjaśnia uczniom wszystkie fragmenty Pisma mówiące o Mesjaszu, lecz nie wiemy na ile zrozumieli jego wyjaśnienie. Ich oczy otwarły się dopiero podczas wieczerzy, na którą zaprosili Jezusa jak gościa który przejął rolę gospodarza, który zamiast być goszczonym sam zaczyna ich karmić. Łamanie chleba jest tutaj symbolem Eucharystii, jest momentem przełomowych- uczniowie zrozumieli, że jest z nimi Jezus doświadczyli komunii z Chrystusem. To doświadczenie spotkania było dla nich tak wielkie, że od razu, mimo, że już był wieczór, udali się oni w drogę powrotną do Jerozolimy aby podzielić się tym z innymi. Cała ta podróż musiała się dokonać aby spotkali Jezusa i wrócili na drogę Jego uczniów. Nawrócenie jest zawróceniem i powrotem do miejsca w którym podjęliśmy decyzję o wyruszeniu złą drogą, by powrócić na właściwą, Bożą drogę.

br. Cyriak