XX NIEDZIELA ZWYKŁA

XX NIEDZIELA ZWYKŁA

Mt 15, 21-28

Panie, Synu Dawida, ulituj się nade mną! 

Moja córka bardzo cierpi od złego ducha.

Kobieta kananejska skierowała pokorna prośbę do Jezusa. Ona ma tego  świadomość tego, że niekorzystnie przemawiają dwa fakty: po pierwsze jest poganką oraz jest matka opętanej córki. Zwraca się do niego Panie niewątpliwie jest to tytuł jaki zwracano się do ważnych osobistości. Było zdumiewającym usłyszeć od Kananejki – poganki, określenie Synu Dawida ulituj się nade mną. Prawdopodobnie kobieta prawdopodobnie słyszała mesjańskie sugestie odnośnie  do osoby Jezusa. Okazanie wiary przez Kananejkę oraz na jej uporczywość Jezus nic nie odpowiada. Niekiedy milczenie jest prowokacją. Można by odczytać jakby mówił: Twoje pragnienie nie jest możliwe do spełnienia. Niektórzy mniemają, że owe milczenie ma jeszcze bardziej podkreślić wyznanie wiary poganki w Jezusa. Na pewno możemy powiedzieć, że jej nie zniechęciło, ale popchnęło do dalszego działania[1].

Możemy odczytać z dzisiejszej perykopy Ewangelii, że w życiu nic łatwo nie przychodzi. A zwłaszcza to co piękne i trwałe, z pewnością wymaga poświęcenia i trudu. Nie jest możliwe wybudowanie pięknego i monumentalnego domu lub kościoła w miesiąc – przeważnie trwa to ok. dwóch, trzech lat. Koszykarz, również potrzebuje wiele wytrwałości w znoszeniu trudu ćwiczeń. Spędzone godziny na treningach, ganiania za piłką, systematyczności, osiągania szczytów wytrzymałości. O ile w życiu ziemskim potrafimy zdobyć się na owe wyżyny, to z kolei w życiu duchowym mamy niejednokrotnie z tym problem, a w szczególności widoczne jest to w  wytrwałości na modlitwie. Czy potrafię być tak jak ta kananejska kobieta  która mimo różnych przeciwności życia wytrwale woła do Jezusa  Panie ulituj się nade mną?

Dziś widzimy na przykładzie tej kobiety jak mamy być wytrwali na modlitwie. Ona mimo świadomości i niepewności porażki bo jest poganką, uparcie prosi Jezusa Panie ulituj się nade mną. Dzięki uporowi i wytrwałości prosząc Jezusa osiąga swój cel, niewątpliwie ona może być przykładem dla nas jak mamy prosić na modlitwie. Wytrwała i nawet uporczywa modlitwa powinna być wyznacznikiem naszego życia, naszej wiary. Wytrwała modlitwa zawsze przynosi owoc, jeśli nie tu na ziemi to na pewno będą w niebie. Niech tak kananejska kobieta będzie nam przykładem jak mamy prosić, a nie poddawać się w modlitwie.

[1] ks. Antoni Paciorek, Ewangelia według św. Mateusza, Nowy komentarz biblijny – Nowy Testament, tom I, cz.2, wyd. św. Paweł, s. 85-86.