V Niedziela Wielkanocna, Rok A

Dzisiejsze pierwsze czytanie z dziejów Apostolskich przedstawia nam opis o powołaniu pierwszych Diakonów, ale tak naprawdę pozwala nam na zastanowienie się nad naszym powołaniem oraz nad pełnią naszego życia. Czytając ten fragment możemy zauważyć podobieństwo do naszych zadań jakie powinniśmy spełniać w Kościele Świętym. Jako wspólnota ludzi wierzących w Chrystusa zjednoczona w jednym Kościele powszechnym mamy obowiązek dbać o tą wspólnotę, mamy prawo i obowiązek głosić wiarę i Świętą Ewangelię jak również troszczyć się o potrzeby Kościoła.

W dalszej części Liturgii Słowa mamy do czynienia z Listem Świętego Piotra, gdzie słyszymy następujące słowa: ”wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa.” (1P 2,5). Ta wypowiedź św. Piotra ukierunkowuje nasze działanie wynikające z Chrztu i wiary w naszego Pana Jezusa Chrystusa. Apostoł wyjaśnia: „Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła.” (1P 2,9).

Ewangelia bardzo często nazywana jest Dobrą Nowiną. A jeśli jakaś nowina, wiadomość jest dla nas dobra, to nie może ona nas napełniać smutkiem czy trwogą. Chrystus najlepiej wie o tym, że w naszym życiu pojawiają się różne niepokoje. Warto pamiętać wtedy o takiej wyjątkowej zasadzie: Nie mów Bogu, że masz wielki problem. Powiedz swojemu problemowi, że masz wielkiego Boga! I właśnie w dzisiejszej Dobrej Nowinie, Chrystus podaje nam lekarstwo na różne trwogi w naszym życiu. Wierzcie w Boga i we mnie wierzcie. Ja jestem drogą prawdą i życiem, nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przeze mnie. Dlatego, aby pozbyć się takiej, czy innej trwogi, potrzeba nam rzeczywiście bezpiecznej drogi, wiarygodnej prawdy i autentycznego życia. 

Świat dziś zachęca do wejścia na swoje drogi. Łatwiej nam uwierzyć w to, co napisali w gazecie, czy Internecie, niż w to, co napisane w Piśmie świętym. Świat dziś będzie nas zachęcał do przyjęcia swojej prawdy. Wmawiając nam, że nie ma jednej, obiektywnej prawdy, że każdy może wyznawać jaką chce prawdę, byle tylko nie narazić się współczesnym władcom. Świat dziś będzie zachęcał do nowego sposobu życia. Żyjmy na ziemi tak, jakbyśmy nigdy mieli nie umrzeć. Sami wyznaczajmy sobie drogę, ustalajmy, co od dziś będzie prawdą, a co nie, zdecydujmy, kto ma prawo żyć, a kto już nie. Uważajmy, żebyśmy jako chrześcijanie nie zatracili swojej tożsamości. Niech Chrystus będzie naszą droga, prawdą i życiem.


br. Fabian OCist