II Niedziela Adwentu, rok B

Na II Niedzielę adwentu w roku liturgicznym w cyklu B Kościół przewiduje fragment z I rozdziału Ewangelii według św. Marka, a konkretniej osiem jego pierwszych wersetów. W tej perykopie jednym ze słów, które zwraca uwagę jest słowo „prorok” – z j. greckiego προφήτης (profetes), czyli przywódca religijny, boży wysłannik, osoba posiadająca dzięki bożemu błogosławieństwu zdolności przepowiadania przyszłości.
Na pierwszym planie widoczny jest przede wszystkim Jan Chrzciciel, jako ten który przygotowuje ludzi na przyjście Chrystusa. Jednak w owej perykopie znajduje się także bezpośredni cytat z księgi proroka Izajasza, dalej odniesienie do fragmentu z księgi proroka Malachiasza (obietnica Bożego posłańca dla Izraela, aby doprowadzić go do Ziemi Obiecanej) oraz odniesienie do postaci proroka Eliasza (ubiór Jana Chrzciciela przypomina strój Eliasza).
W słowniku biblijnym na temat funkcji proroka można przeczytać, że najważniejszym elementem jego działalności było przesłanie, które głosił, a nie jego osoba. Dalej – prorok to ten, który przemawia w imieniu Boga. Jest odczytującym znaki czasu. Działanie proroka chce przyciągnąć człowieka do Boga. Najczęściej pouczał ustnie. Jednak oprócz słów, prorok posługiwał się także czynnościami symbolicznymi, nawet czasem jego całe życie było symbolem.
Zapowiedzi proroków Starego Testamentu wypełniają się w Janie Chrzcicielu, który spełniał wyżej opisaną funkcję prorocką tj. głosił słowo, wyróżniał się postępowaniem, ubiorem oraz chrzcił wodą. Po nim może przyjść już tylko Chrystus, który będzie chrzcił Duchem św.
Czas adwentu to czas wyjątkowego oczekiwania oraz przygotowania. Czy w swoim życiu spotkałem proroka? Czy doświadczyłem jego działania? Czy otworzyłem się na to działanie – jego słowo i postępowanie? Może jest ktoś wśród moich przyjaciół, który swoim słowem i postępowaniem wskazuje na Chrystusa? A może Pan Bóg wzywa mnie, abym to ja był prorokiem, który przede wszystkim swoim postępowaniem, a potem słowem pomoże przygotować innym drogę Panu?
Czy dzisiaj sam potrzebuję proroka czy raczej powinienem być prorokiem?


br. Albert Kogut OFM