V Niedziela Wielkiego Postu, rok B

W perykopie ewangelicznej na V niedzielę Wielkiego Postu Jezus mówił przed swoją męką: „Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy… Przyszedłem na tę godzinę”. Jezus używa słowa „godzina” którym określa moment dokonania dzieła zbawienia. „Godzina” Jezusa wskazuje na Jego uwielbienie i wywyższenie przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie. To wywyższenie Jezusa rozpoczyna się z chwilą wejścia w uniżenie aż do śmierci Chrystusa na krzyżu.

Wydaje się, że Jezus jest w pełni świadomy tego momentu oraz drogi i celu, do którego zmierza. Przeżywa swoją „godzinę” w głębokiej łączności z Ojcem i w posłuszeństwie Jego woli. Męka i śmierć dla Chrystusa nie jest końcem, ale właśnie początkiem przejścia do Ojca. Śmierć Jezusa na krzyżu to najwyższy akt Jego miłości. Samo pojęcie „miłości” zyskuje tu nową, niespotykaną głębię. Syn Boży pokazuje, że miłość to całkowity, świadomy i dobrowolny dar z siebie. Jego męka, wszystko co przeżywa, jest wyrazem takiej bezgranicznej miłości. Całe życie i posłannictwo Jezusa znajdują w tej „godzinie” swoje wypełnienie. Wszystkie czyny, Jezusa i Jego słowa , wypełniają się w kontekście święta Paschy, która jest pamiątką wyjścia z niewoli egipskiej. Całe więc życie Chrystusa Pana jest skierowane ku Jego odkupieńczej śmierci na krzyżu, w której Jego miłość do Ojca i do ludzi osiąga punkt kulminacyjny.

Godzina śmierci Chrystusa jest pełna dramaturgii: „Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie precz odrzucony. A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie”. Dokonuje się wydanie Syna przez Ojca dla zbawienia i równocześnie wydanie się Syna, biorącego na siebie grzech wszystkich ludzi. Skutkiem czego jest odkupienie i wyzwolenie człowieka z niewoli szatana, a co za tym idzie otwarcie na pełnie zjednoczenie z Bogiem.

 

br. Fabian Skowron OCist