XX Niedziela zwykła, rok B

W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus wprowadza nas w tajemnicę Eucharystii. Mówi o swoim Ciele – używa zwrotu „spożywa moje Ciało”, oraz o swojej Krwi – dosłownie „pije moją Krew”. Syn Boga został dla nas posłany na ziemię, cierpiał za nas na krzyżu, pozostawił dla nas Kościół oraz samego Siebie. Jako wierni tego Kościoła wiemy o tym doskonale, a Jego słowa o „Ciele i Krwi” słyszeliśmy wielokrotnie podczas Mszy  świętej. Warto jednak nie tylko te słowa słyszeć, ale również się nad nimi zastanowić.

Zwróćmy uwagę na reakcję Żydów na wypowiedź Jezusa. Można powiedzieć, że jest to reakcja całkowicie pogańska – oni nie rozumieją tajemnicy, którą mają przed sobą. Sprzeczają się oni bowiem o interpretację słów, które właśnie usłyszeli. Było to dla nich nie do przyjęcia, o czym Jezus mówi. Ale więcej byli oni po prostu w szoku. Oto syn Józefa i Maryi mówi rzeczy niebywałe, można nawet powiedzieć absurdalne. Dotykamy tutaj tajemnicy Jezusa, której Żydzi nie przyjęli, którą odrzucili, której nie dali wiary. Słowa Jezusa mają bowiem sens jedynie wtedy, jeżeli uwierzymy, że jest On Bogiem. Ówcześni Żydzi nie byli poganami – oni wyznawali wiarę  w Jedynego Boga. W żadnym razie nie byli też prześmiewcami w rodzaju tych pokazywanych czasem w telewizji, którzy w kontekście Eucharystii mówią o kanibalizmie. A więc nie uwierzyli.

Pan Jezus jest naprawdę obecny podczas komunii świętej. Naprawdę – mówimy tutaj o rzeczywistej obecności. Nie jest to przenośnia, figura retoryczna, skrót myślowy. Jezus jest Prawdą – nie ma w Nim fałszu. Nauczając tłumy nie posługiwał się On propagandą, nie był demagogiem oszukującym tłumy. W rozważanym fragmencie Ewangelii Pan Jezus cierpliwie i dobitnie tłumaczy swoją obecność w Ciele i Krwi. Dlatego mówi o chlebie: „…nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie”. Mówi też: „To jest chleb, który z nieba zstąpił”. Cały ten fragment ukazuje zaangażowanie Jezusa. Jego troską jest zachęcenie wiernych do spożywania swego Ciała i Krwi. W przekazywaniu prawdy jest On bezkompromisowy. Jeżeli prawda jest szokująca dla Żydów to wcale nie znaczy, że ona nie istnieje. Wręcz przeciwnie jest ona ponadczasowa, więc dlatego jest głoszona.

W dalszym tekście Ewangelii czytamy, że „Odtąd wielu uczniów Jego się wycofało”. Była to ich bezpośrednia reakcja na usłyszane słowa, których nie potrafili zrozumieć. Ale słowa Pana Jezusa były skierowane nie tylko do nich. Tak jak już wspomniałem są one ponadczasowe, a ich adresatami są wszyscy ludzie, także My.

Wyrażają one tajemnicę Kościoła, tajemnicę Mistycznego Ciała Chrystusa. Jest to kolejna kwestia poruszana w tym fragmencie Ewangelii. Jezus niczego nie obiecuje, On stwierdza, stwierdza fakt, czyli coś oczywistego: „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew ma życie wieczne”. Wierzący i praktykujący chrześcijanie mają więc życie wieczne. Dlaczego? Ponieważ Jezus i Jego Ojciec stanowią jedno („Ja żyję przez Ojca”), a przez spożywania Ciała i Krwi trwamy w Jezusie. Jesteśmy wtedy we wspólnocie z Bogiem. To jest ta rzeczywistość, do której wzywa nas Jezus Chrystus. Jeżeli w Niego wierzymy to go naśladujemy, jeżeli go naśladujemy to jesteśmy Jego uczniami, jeżeli jesteśmy Jego uczniami to On nas wzywa do bycia razem, do Eucharystii, aby być w nas, abyśmy razem z Nim i innymi uczniami tworzyli Kościół – Mistyczne Ciało Chrystusa. Rzeczywistość zarówno widzialną, jak i niewidzialną, ale przede wszystkim rzeczywistą. W tym momencie mamy życie wieczne – nasze ziemskie życie staje się częścią wieczności z Bogiem, można powiedzieć, że wieczność dla nas jest już teraz. Właśnie w takiej perspektywie należy rozumieć słowa Jezusa z rozważanej Ewangelii.


br. Justyn OCist