XXV Niedziela zwykła, rok B

Chrystus w dzisiejszej Ewangelii mówi do Apostołów o czekającej Go męce. Uczniowie jednak dochodzą się między sobą, który z nich jest pierwszy widzimy to swego rodzaju przejaw pychy u Apostołów, która czyni z nich istotę bardzo słabą, szukającą wygody. Chrystus naucza, że człowiek jest wielki wtedy kiedy służy drugiemu, i oddaje siebie Bogu przez trwanie na modlitwie i stanie się jak dziecko.

Największej przemiany dostaliśmy przez przyjęcie Chrztu Świętego przez który staliśmy się  zjednoczeni z Bogiem, że staliśmy się Jego dziećmi. Nikt z nas sam z siebie nie jest w stanie stać się dzieckiem Bożym, ale tylko i wyłącznie przy pomocy Ducha Świętego. Kiedy Bóg stanie się już naszym Ojcem, to wszyscy ludzie powinni stać się naszymi braćmi i nie wywyższać się ponad nikogo, nikim nie pogardzać ani nikogo nie poniżać.

Postawa dziecięctwa Bożego charakteryzuje się pragnieniem i umiejętnością budowania więzi – tworzenia wspólnoty. Dotyczy to relacji z człowiekiem, ale nade wszystko relacji z Bogiem.

Bycie dzieckiem nie powinno nam kojarzyć się z wiekiem, ponieważ można mieć lat pięćdziesiąt i osiemdziesiąt – i stale być dzieckiem. Dzieckiem jest każdy kto niezależnie od wieku jest „świeży”, i nie wykrzywiony przez życie. Zachował świeżość spojrzenia dziecka, które nie nauczyło się kłamać, wciąż wierzy w dobro i miłość

Z ufnością dziecka prośmy o to byśmy zawsze mogli w Bogu odnajdywać oblicze kochającego Ojca, a w każdym człowieku widzieć brat i podchodzić do niego z miłością bliźniego.


br. Fabian OCist