XXXIII Niedziela zwykła, rok B

Ile masz jeszcze spraw dzisiaj do załatwienia? Co musisz zrobić w najbliższych godzinach, dniach tygodniach? Dzisiejszy świat wymusza na nas życie w ciągłym biegu. Wychodząc na ulice widzimy ciągły pośpiech. Ludzie nas mijają ze smutnymi minami, wzrokiem utkwionym w ekranach telefonów. Nie raz nie mamy na nic czasu tylko praca, nauka, różnego rodzaju obowiązki. Z powodu pośpiechu żyjemy coraz bardziej zestresowani, coraz więcej rzeczy nasz drażni, zaczynamy coraz to bardziej narzekać na wszystko wokoło.

Czy w tym wszystkim jesteśmy wstanie pomyśleć o wieczności? Czy odkładamy to na starość, na emeryturę? Dzisiejsza liturgia słowa, próbuje nas zbudzić z tego pośpiechu przypominając o rzeczach ostatecznych. Wskazuje na sąd i zmartwychwstanie.

Prorok Daniel przypomina nam prawdę, że jedni zmartwychwstaną do życia wiecznego inni do hańby, do wiecznej odrazy. Co trzeba zrobić by znaleźć się w tej pierwszej grupie? Po przypomnieniu prorok daje od razu receptę: „ Mądrzy będą świecić jak blask sklepienia, a ci, którzy nauczali wielu sprawiedliwości, jak gwiazdy na wieki i na zawsze. Jak to mamy rozumieć? Przez mądrość rozumiano poszukiwanie tego co Boże, bo to Bóg jest dawcą mądrości. Posiadanie mądrości sprzeciwia się niegodziwej przyjemności, a mądrość zachowana daje prawdziwe szczęście i radość. Sprawiedliwi natomiast to człowiek, który chodzi drogami prawa. Mówiąc prościej, człowiek sprawiedliwy, swoimi życiowe decyzje podejmuje zawsze mając przed oczami to czego Bóg chce.

Zatem wejdźmy na drogę bożą! W naszej codzienności odnajdźmy czas na zwracanie swych myśli ku Bogu. Jak tego dokonać? Zacznij od prostych rzeczy! Znak krzyża rano, krótka modlitwa w drodze na przystanek. Są dzisiaj aplikacje na telefon z tekstem Pisma Świętego, wystarczy że przeczytasz kilka zdań.

W tym wszystkim nie można nam zapomnieć o jednym, sami nic nie zdziałamy, poproś Ducha Świętego o pomoc, musisz się otworzyć na jego natchnienia. I powoli, po wielu trudach, po niejednym upadku z łaską Bożą zauważysz, że poranna modlitwa stanie się czymś naturalnym, że nie czytasz już jednego zdania z Pisma, ale całe perykopy. Zauważysz, że w tej całej gonitwie dnia codziennego, znajdzie się też czas dla Boga.


br. Urlyk