III Niedziela Adwentu, rok C

W dzisiejszej Ewangelii, patron okresu Adwentu – Jan Chrzciciel, ukazuje nam dwie ważne cnoty – sprawiedliwość i miłość. Jan odpowiadając na pytanie tłumów co mają czynić, aby wydawać godne owoce nawrócenia(Łk 3,8)naucza, iż trzeba dzielić się z potrzebującymi tym, czego nie mają. Dla celników zaś daje wskazania, aby pobierali od ludzi podatek w takiej wysokości w jakiej się należy, nic nadto.

Sprawiedliwość według Katechizmu Kościoła Katolickiego jest „cnotą moralną , która polega na stałej i trwałej woli oddania Bogu i bliźniemu, tego, co im się należy”(KKK 1807).

Co więc jest należne Bogu? To, co przekazuje nam Chrystus: miłość Boga i bliźniego. Pierwsze i najważniejsze przykazanie. Jak je realizować? Trwać w nieustannej modlitwie z Bogiem, która nie polega tylko i wyłącznie na całodziennym odmawianiu modlitw. Czas wyciszenia i modlitwy osobistej i wspólnotowej jest rzeczą istotną dla chrześcijanina, gdyż to ona pozwala nam serce bardziej zwrócić ku sprawom Bożym i w ciszy wsłuchiwać się w głos Boga. Taką postawę musimy w sobie wypracowywać. Dlaczego?                                          Dzisiejszy świat w którym rządzi konsumpcjonizm, pochłania człowieka i zmusza do ciągłego posiadania więcej i więcej. Niestety, także i nas, katolików, ten styl narzucony przez świat pochłania. Dobrze wiemy, że śmierć nas zastanie i nic nie zabierzmy ze sobą. To, o co zostaniemy zapytani przez Boga Trójjedynego, to pytanie o naszą miłość.

Potrzeba więc dziś, aby świat poprzez nasze postępowanie – dawanie świadectwa, rozpoznał w nas Boga. „Cóż więc mamy czynić?”(Łk 3, 10) Poprzez czynienie sprawiedliwości i miłości: równym traktowaniu każdego człowieka, bez względu na status społeczny, pochodzenie, wyznanie religijne, poglądy polityczne; udzielanie pomocy potrzebującym, biednym, schorowanym; obronie człowieka, gdy jest niesłuszne oskarżany.

To działania na rzecz sprawiedliwości kreują w nas postawę ewangelicznej miłości. Ta postawa właśnie upodabnia nas do Chrystusa Pana. W taki właśnie sposób dajemy świadectwo i tak możemy zaświadczyć o Tym, który ma przyjść na końcu czasów.

Niech więc nasze życie będzie piątą, żywą, Ewangelią, którą ludzie mogą czytać codziennie. W taki sposób przygotowujemy drogę na powtórne przyjście Pana.

Problem tkwi tylko w jednym – w naszych chęciach i motywacjach. Na mocy Chrztu Świętego jesteśmy zobowiązani do świadczenia o Chrystusie.

Chcesz uczynić świat lepszym? Bardziej przepełnionym Bożą sprawiedliwością i miłością?

Głoś Dobrą Nowinę!(Łk 3,18)


br. Tarsycjusz OFM