I Niedziela Wielkiego Postu, rok C

Rozpoczęliśmy wielki post. Kolejny. Kościół w liturgii Słowa ukazuje Chrystusa, który sam był na pustyni. Skoro celem każdego chrześcijanina jest naśladowanie Jezusa, to i my sami powinniśmy udać się na naszą duchową pustynię. Ważnym elementem bycia na pustyni jest obecność Ducha Świętego. To nie jest czas, kiedy człowiek jest pozostawiony samemu sobie, bez żadnej pomocy. Jezus pełen Ducha Świętego udał się na pustynię i przez cały czas pobytu Duch Święty towarzyszył Mu. Nikt sam przy użyciu tylko swoich sił nie jest w stanie przetrwać na pustyni i stawić czoła szatanowi, który będzie próbował na wszelkie możliwe sposoby odwieść od dobrych postanowień. Szatan uderza w to co ważne życiu człowieka – głód, władzę i zaufanie Bogu.

Jak wiele jestem w stanie zrobić, by przeżyć?

Jak bardzo kusi mnie chęć rządzenia? Pragnienie, by być nad kimś?

Czy faktycznie w życiu ufam Bogu, szczerze i bez wystawiania Go na próbę?

Pan Jezus w czasie kuszenia jest zdecydowany i konkretny. Jedną z zasad w życiu duchowym jest niewdawanie się z szatanem w dialog. Trzeba wręcz zrobić wszystko, by daną pokusę stłumić w zalążku. Chrystus Pan jest dla nas wzorem życia duchowego. Wielki post jest doskonałą okazją ku temu, by przyjrzeć się sobie i z nową siłą, przy pomocy Ducha Świętego podjąć trud pracy nad sobą i swoimi wadami.


br. Albert OFM